Baza wiedzy

Eksperckie wpisy, praktyczne porady, gotowe rozwiązania.

Banner - Ewolucja od DMS do BPM – dlaczego sama cyfryzacja to za mało

Ewolucja od DMS do BPM – dlaczego sama “cyfryzacja” to za mało?

Jeszcze kilka lat temu, kiedy przedsiębiorcy myśleli o cyfryzacji dokumentów, mieli przed oczami prosty obraz: skaner, dysk w chmurze i folder z plikami PDF. Nazywano to dumnie „elektronicznym archiwum”. Był to krok w dobrą stronę, ale w rzeczywistości rozwiązywał tylko jeden problem – problem fizycznego miejsca na segregatory. Nie rozwiązywał jednak problemu najważniejszego: chaosu komunikacyjnego i braku kontroli nad tym, co z tym dokumentem dzieje się dalej.

Dlatego dziś, mówiąc o systemie DMS (Document Management System), coraz częściej używamy nowej nazwy: BPM (Business Process Management). Ta zmiana nie jest tylko zabiegiem marketingowym. To fundamentalna zmiana filozofii. Nie chodzi już tylko o to, by dokument „był w komputerze”. Chodzi o to, by system zarządzał jego życiem – od momentu wpłynięcia do firmy, przez proces decyzyjny, akceptację, aż po automatyczne zaksięgowanie i archiwizację. To przejście od pasywnego magazynu plików do aktywnego silnika, który wymusza procedury, pilnuje terminów i zdejmuje z ludzi konieczność pamiętania o tym, „do kogo teraz zanieść teczkę”.

Także dziś w obliczu rewolucji KSeF (Krajowego Systemu e-Faktur), systemy klasy BPM przestają być technologiczną nowinką dla korporacji, a stają się niezbędnym filtrem biznesowym dla firm każdej wielkości. KSeF dostarczy nam bowiem surowe dane, ale to DMS nada im kontekst biznesowy, odpowiadając na pytania: „Kto to zamówił?”, „Dlaczego to kupiliśmy?” i „Czy budżet na to pozwala?”.

Grafika: BPM workflow – sekretariat, księgowość, działy, zarząd i archiwum.

Anatomia problemu: Gdzie giną pieniądze i czas w tradycyjnym modelu?

Aby zrozumieć siłę Comarch BPM (dawniej Comarch DMS), musimy najpierw brutalnie szczerze spojrzeć na tradycyjny obieg dokumentów. W klasycznym modelu faktura papierowa rozpoczyna swoją fizyczną podróż po biurze. Trafia do sekretariatu, następnie do kierownika działu, potem do „teczki prezesa” a na końcu – jeśli nikt nie wyleje na nią kawy i nie utknie pod stertą innych papierów – ląduje w księgowości.

Ten model generuje konkretne straty. Po pierwsze, brak transparentności – nikt nie wie, gdzie w danej chwili znajduje się dokument. Po drugie, brak kontroli budżetowej w czasie rzeczywistym – koszt widzimy w systemie dopiero wtedy, gdy faktura dotrze do księgowej, często tygodnie po dokonaniu zakupu. Po trzecie, marnotrawstwo czasu kadry menedżerskiej na proste czynności administracyjne. I wreszcie – ryzyko operacyjne. W gąszczu maili i papierów łatwo przeoczyć termin płatności lub, co gorsza, opłacić fakturę, która nigdy nie powinna zostać zaakceptowana.

System DMS eliminuje ten fizyczny aspekt. Dokument wchodzi do systemu raz (przez skan, maila, KSeF) i od tego momentu staje się cyfrowym bytem, który „płynie” przez firmę według ściśle zaprogramowanych reguł. To system „wie”, że faktura za paliwo ma trafić do kierownika floty, a faktura za marketing powyżej 10 tysięcy złotych wymaga dodatkowego kliknięcia dyrektora finansowego.

Spektrum możliwości: Jak różne branże wykorzystują DMS? Przykłady wdrożeń

Siłą Comarch DMS jest jego elastyczność. To nie jest „pudełkowe” rozwiązanie, które narzuca jeden styl pracy. To raczej zestaw klocków, z których budujemy proces idealnie dopasowany do specyfiki danego biznesu. Najlepiej widać to na przykładach wdrożeń u naszych klientów, którzy reprezentują skrajnie różne branże i problemy.

1. EGM S.A. – przemysł wydobywczy i produkcja: precyzyjna alokacja kosztów

Firma EGM S.A., zajmująca się wydobyciem kruszyw i produkcją wody mineralnej, to organizacja o złożonej strukturze kosztowej. W takim biznesie kluczowe jest nie tylko „opłacenie faktury”, ale precyzyjne przypisanie kosztu do konkretnego miejsca powstawania kosztów – np. konkretnej maszyny w kopalni, konkretnego działu produkcji czy logistyki.

Wdrożenie w EGM wyróżnia się nietypowym, odwróconym modelem obiegu. Standardowo dokument najpierw przechodzi ścieżkę akceptacji i opisu w DMS, a dopiero na końcu, jako gotowy rekord, trafia do systemu księgowego (np. Comarch ERP Optima). W EGM zastosowano podejście odwrotne: faktura trafia najpierw do księgowości, która od razu wprowadza ją do systemu ERP. Dopiero wtedy uruchamiany jest obieg w DMS, gdzie dokument trafia do odpowiednich działów (np. kopalni czy zakładu produkcyjnego).

To kierownicy poszczególnych działów, będący „u źródła”, uzupełniają w DMS opis analityczny, wskazując precyzyjnie, czego dotyczy koszt. Te dane wracają następnie do systemu księgowego. Dzięki temu księgowość ma porządek w rejestrach od samego początku, a firma zyskuje pewność, że koszty są alokowane przez osoby, które faktycznie dokonały zakupu. Proces kończy się w zarządzie, który korzysta z dedykowanych widoków – nie muszą zajmować się wprowadzaniem danych, a jedynie podejmowaniem decyzji “tak/nie” na bazie przygotowanych informacji. To doskonały przykład, jak DMS porządkuje strukturę kosztów w dużej, rozproszonej organizacji.

Grafika: workflow dokumentów w firmie – księgowość, działy, akceptacja i archiwizacja.

2. Base. – e-commerce i technologie w dużej skali

Zupełnie inne wyzwania stały przed firmą Base. (dawniej Baselinker) – liderem integracji e-commerce. Tutaj problemem była skala (tysiące operacji, kilkadziesiąt tysięcy klientów) oraz struktura (grupa kapitałowa, wiele spółek). W firmach technologicznych koszty często generowane są w modelu subskrypcyjnym (SaaS, chmura, reklamy), a płatności rozproszone są po różnych systemach (Stripe, PayU).

Wdrożenie objęło nie tylko standardowy obieg faktur kosztowych, ale przede wszystkim automatyzację procesów, które w tradycyjnej księgowości są koszmarem. Zastosowano zaawansowany OCR (rozpoznawanie tekstu), który sam wyciąga dane z faktur, oraz automatyczne ścieżki akceptacji. Dzięki temu, faktury kosztowe wpływające na skrzynkę mailową są niemal natychmiast procesowane. Co więcej, wdrożenie miało objąć integrację z komunikatorem Slack co jest także możliwe – wtedy pracownicy mogliby otrzymywać powiadomienia o konieczności akceptacji tam, gdzie i tak spędzają większość czasu, jednak finalnie nie doszło do realizacji tej części integracji. To pokazuje, że DMS w nowoczesnej firmie technologicznej może być niemal niewidocznym, ale potężnym silnikiem działającym w tle.

3. Surf Inc. – fashion i retail: szybkość i integracja

Dla marki odzieżowej Surf Inc., kluczowa była integracja świata sprzedaży wielokanałowej z księgowością. Problemem był brak płynnego przepływu informacji między systemem zamówień (Base.) a systemem księgowym (Comarch ERP Optima).

Tutaj DMS stał się częścią szerszego ekosystemu. Faktury kosztowe są procesowane błyskawicznie (skrócenie czasu księgowania o 50%), co w dynamicznej branży fashion, gdzie płynność i szybkość reakcji są kluczowe, ma ogromne znaczenie. Ale to nie wszystko. System pozwolił na uporządkowanie chaosu związanego z zamówieniami z wielu platform (Allegro, Amazon, sklep własny). Dzięki automatyzacji, firma odzyskała czas, który wcześniej marnowała na ręczne przepisywanie danych i „gaszenie pożarów” w dokumentacji.

BPM to nie tylko faktury – nieoczywiste zastosowania systemu

Grafika BPM: krótka ścieżka dokumentu od księgowości do archiwum.

Choć najczęściej zaczynamy od faktur kosztowych (bo tu ból jest największy), Comarch DMS potrafi obsłużyć praktycznie każdy proces biznesowy w firmie.

  • Zarządzanie Umowami: Centralne repozytorium umów z przypomnieniami o terminach wygaśnięcia czy renegocjacji.
  • Procesy HR: Elektroniczne wnioski urlopowe, obieg wniosków o podwyżkę, czy onboarding nowego pracownika (lista zadań do wykonania dla IT, kadr i managera).
  • Budżetowanie Projektów: Możliwość powiązania każdej faktury z konkretnym budżetem budowy. System może blokować akceptację kosztu, jeśli przekracza on założony budżet projektu, zanim jeszcze faktura trafi do księgowości.
  • Procedury ISO i Jakość: Obieg dokumentacji technicznej, zatwierdzanie zmian w procedurach, raportowanie incydentów.

Bądź na bieżąco z nowinkami ERP – zapisz się na newsletter!

Regularnie otrzymasz aktualności, techniczne triki i porady ekspertów, które pomogą usprawnić działanie Twojej firmy z Comarch ERP. Zyskaj dostęp do najnowszych funkcji i rozwiązań dla efektywnego zarządzania!

KSeF – dlaczego to nie będzie takie proste?

Wielu przedsiębiorców liczy na to, że Krajowy System e-Faktur automatycznie uporządkuje im księgowość. Rzeczywistość może być jednak odwrotna – KSeF raczej utrudni sprawę na poziomie operacyjnym, niż ją ułatwi. Dlaczego? Ponieważ KSeF wrzuca wszystkie faktury do jednego, wielkiego „worka”. System widzi, że wpłynął dokument, ale nie wie, kto go zamówił, jakiego działu dotyczy ani czy usługa została faktycznie wykonana.

Szczególny problem pojawia się przy kosztach powtarzalnych i nieoczywistych. Wyobraźmy sobie sytuację, w której do firmy wpływa 5 faktur za „usługę gastronomiczną” od różnych kontrahentów. Bez kontekstu biznesowego (kto był na spotkaniu, jaki to projekt, czy to reprezentacja czy posiłek dla pracowników) księgowość jest bezradna. Wrzucenie takich “surowych” danych bezpośrednio do systemu ERP wprowadzi zamieszanie w analityce.

Tutaj DMS działa jak niezbędny filtr bezpieczeństwa. Pobiera dokumenty z KSeF, pozwala je wstępnie posegregować (np. automatycznie przypisując do kierownika po NIP-ie kontrahenta) i wymusza ich opisanie przez człowieka, który wie, czego dotyczył wydatek. Do systemu księgowego trafia dopiero dokument „czysty”, opisany i zaakceptowany.

5 rzeczy, o których nie powie Ci handlowiec

Na koniec chcieliśmy przedstawić kilka technicznych i biznesowych niuansów, które decydują o sukcesie wdrożenia systemu DMS np Comarch BPM, a często umykają w gąszczu marketingowych haseł:

  1. Efekt kuli śnieżnej – zacznij od bólu

    Nie próbuj wdrażać wszystkiego naraz. Nasi klienci (jak np. Agrolmet) często zaczynają od jednego, najbardziej palącego procesu (zazwyczaj są to faktury kosztowe). Dopiero gdy organizacja „nauczy się” systemu i zobaczy korzyści, naturalnie pojawiają się pomysły na kolejne obiegi (wnioski urlopowe, obieg umów). Modułowość systemu na to pozwala – apetyt rośnie w miarę jedzenia.

  2. Sekret IT: Wydajność bazy danych

    To argument, który przekona Twojego informatyka. Trzymanie skanów faktur bezpośrednio w bazie systemu ERP (np. Optima) drastycznie zwiększa jej objętość („puchnie”), co spowalnia pracę całego systemu sprzedażowo-księgowego i generuje ogromne koszty backupu. Comarch BPM może korzystać z osobnego repozytorium (często opartego na wydajnej technologii MongoDB), dzięki czemu załączniki są bezpieczne, a główny system księgowy pozostaje lekki i szybki.

  3. Ekonomia licencji

    Wdrażając system w firmie 100-osobowej, nie musisz kupować 100 licencji. Licencjonowanie opiera się na modelu „jednoczesnego dostępu”. Jeśli w danej chwili w systemie pracuje maksymalnie 10 osób (bo np. kierownicy logują się tylko raz dziennie na 15 minut, by zaakceptować koszty), płacisz tylko za te 10 stanowisk. To generuje ogromne oszczędności w skali roku.

  4. Poufność – koniec z „teczką na biurku”

    W tradycyjnym obiegu papierowa faktura leżąca na biurku w sekretariacie jest widoczna dla każdego przechodzącego. W DMS precyzyjnie sterujemy uprawnieniami. Pracownik widzi tylko swoje sprawy, a faktury wrażliwe (np. koszty zarządu, premie, usługi prawne) są widoczne wyłącznie dla ściśle zdefiniowanej grupy osób.

  5. DMS to też Repozytorium

    Pamiętajmy, że nie każdy dokument musi „krążyć” w procesie akceptacji. System pełni też funkcję inteligentnego archiwum. Dzięki temu znalezienie „tamtej umowy z dostawcą internetu sprzed 2 lat” zajmuje 5 sekund wpisywania frazy w wyszukiwarkę, a nie godzinę spędzoną w firmowym archiwum w piwnicy.

Podsumowanie: Inwestycja w spokój

Wdrożenie Comarch BPM to nie jest tylko zakup oprogramowania. To inwestycja w higienę pracy. Uwalniamy głowy menedżerów od pamiętania o terminach i procedurach, bo pamięta o nich system. Dajemy Zarządowi “kokpit”, w którym widzi stan firmy w czasie rzeczywistym, a nie w raporcie za zeszły miesiąc.

W erze KSeF, pracy hybrydowej i rosnącej presji na efektywność, pytanie nie brzmi już „czy wdrożyć elektroniczny obieg dokumentów?”, ale „jak szybko możemy to zrobić?”. Jak pokazują przykłady naszych klientów – od kopalni po software house – korzyści z tego kroku są wymierne, niezależnie od branży. To po prostu koniec ery „papierologii” i początek ery zarządzania procesowego.

CZYTAJ  GID w Comarch ERP XL – Czym jest i gdzie go znaleźć?

Bądź na bieżąco z najnowszymi trendami w branży IT!

Zapisz się do newslettera i otrzymuj regularne aktualizacje prosto ze świata technologii.

Umów się na konsultacje

Jesteś zainteresowany rozwojem swojego biznesu? Wypełnij formularz – odezwiemy się do Ciebie i pokażemy, w jaki sposób możesz zoptymalizować procesy w swojej firmie