- (12) 260 44 50
- office@elte-s.com
- PN - PT: 8:00 - 16:00
Sprzedaż ze stawką “ZW” (zwolnione) często wiąże się z obowiązkiem umieszczenia na dokumencie sprzedaży odpowiedniej podstawy prawnej. Kiedy zmieniamy oprogramowanie, aktualizujemy system lub zakładamy nową bazę, ten drobny detal potrafi umknąć.
Wystawiasz fakturę, wybierasz stawkę ZW, ale po wygenerowaniu PDF-a lub puszczeniu dokumentu na drukarkę okazuje się, że na dole brakuje wymaganego napisu. Jak go przywrócić?
Przez lata w branży IT utarło się przekonanie, że zaawansowane systemy ERP klasy enterprise muszą być skomplikowane, trudne w nauce, wizualnie przestarzałe i toporne. Wymagały one od użytkowników wielogodzinnych szkoleń, wertowania grubych instrukcji obsługi i mozolnego “przeklikiwania” dziesiątek ukrytych zakładek. Comarch ERP XL od lat uchodził za jedno z najpotężniejszych narzędzi na polskim rynku, ale jego klasyczny interfejs desktopowy wyraźnie przypominał rozwiązania z poprzedniej epoki.
Teraz ten stan rzeczy drastycznie się zmienia. Nowa wersja webowa Comarch ERP XL to nie tylko odświeżenie szaty graficznej, ale jasny komunikat technologiczny dla całego rynku: ERP XL to światowej klasy, nowoczesne oprogramowanie. Nowa odsłona systemu nie tylko perfekcyjnie radzi sobie ze skomplikowanymi procesami największych polskich i międzynarodowych korporacji, ale również dorównuje – a w wielu miejscach znacznie przewyższa najnowsze, globalne rozwiązania choćby pod kątem User Experience (UX), responsywności oraz dostępności dla użytkownika końcowego.
Zapraszamy do obejrzenia analizy wideo przygotowanej przez ekspertów ELTE-S oraz przeczytania naszego obszernego podsumowania i opinii na temat najnowszej webowej odsłony Comarch ERP XL.
Sprzedaż internetowa zwykle zaczyna się prosto.
Sklep działa na PrestaShop. Zamówienia trafiają do Comarch ERP Optima albo Comarch ERP XL. Przez pewien czas ręczna praca w zupełności wystarcza.
Ktoś przenosi zamówienia.
Ktoś sprawdza stany magazynowe.
Ktoś pilnuje, czy ceny i produkty w sklepie zgadzają się z ERP.
Przy niewielkiej skali to działa. Proces jest znany, przewidywalny i nie wymaga dodatkowych narzędzi. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy sprzedaż zaczyna rosnąć, a sposób pracy zostaje ten sam.
Ręczne czynności, które wcześniej zajmowały chwilę, zaczynają wypełniać dzień pracy. Obsługa sklepu coraz częściej konkuruje z magazynem, sprzedażą i obsługą klienta o czas tych samych osób.
W tym momencie integracja przestaje być wygodnym dodatkiem.
Zaczyna być odpowiedzią na pytanie, ile naprawdę kosztuje utrzymywanie ręcznego procesu przy rosnącej liczbie zamówień.
ChatERP w Comarch ERP Optima zapowiada się jako duże uproszczenie codziennej pracy z systemem. Zamiast szukać funkcji w menu, przeklikiwać konfigurację albo zaglądać do dokumentacji, użytkownik może po prostu zapytać – i dostać odpowiedź wprost w oknie czatu. To podejście jest kuszące, zwłaszcza dla osób, które z Optimy korzystają na co dzień i wiedzą, ile czasu potrafią zająć drobne, powtarzalne czynności.
Szybko jednak okazuje się, że kluczowe nie jest samo „czy ChatERP działa”, tylko do czego go używamy. W jednych scenariuszach potrafi realnie pomóc i przyspieszyć pracę, w innych sprawia wrażenie, jakby był zbyt pewny siebie – nawet wtedy, gdy operacja w systemie faktycznie się nie wykonała albo odpowiedź nie ma pokrycia w danych.
Dlatego zamiast patrzeć na ChatERP jak na autonomicznego operatora Optimy, lepiej traktować go jako asystenta użytkownika. Poniżej opisujemy, w jakich sytuacjach sprawdza się najlepiej, gdzie trzeba zachować czujność i czego na ten moment lepiej po nim nie oczekiwać.
Ręczne wprowadzanie 14 tysięcy kombinacji towarowych (np. 70 mebli x 5 rozmiarów x 4 obicia x 10 kolorów) potrafi sparaliżować pracę całego działu. Spędzenie ponad 200 godzin na ręcznym klikaniu rozmiarów i materiałów mija się z celem.
Pierwsza myśl, jaka nasuwa się przy takich wariantach, to zastosowanie modułu Handel Plus i obsługi cech partii. Niestety, przy produkcji opierającej się na recepturach nie rozwiązuje to problemu. Handel Plus nie rozbije automatycznie zamówienia na poszczególne surowce na magazynie w oparciu o jedną uniwersalną recepturę.
Koniec końców – karty towarowe i tak trzeba założyć. Pytanie tylko: jak to zrobić sprytnie, żeby nie zablokować pracy operacyjnej? W ELTE-S przerabialiśmy ostatnio bardzo podobne tematy produkcyjne.
Zapisz się do newslettera i otrzymuj regularne aktualizacje prosto ze świata technologii.
Jesteś zainteresowany rozwojem swojego biznesu? Wypełnij formularz – odezwiemy się do Ciebie i pokażemy, w jaki sposób możesz zoptymalizować procesy w swojej firmie